niedziela, 27 grudnia 2015

Zantyr - opis metody badawczej

              WPROWADZENIE
                                                                 aparat  badawczy

Do przeprowadzenia zamierzonej rekonstrukcji historycznej oraz architektonicznej mającej wykazać, że zaginiony zamek Zakonu Zantyr, to późniejsza Szkoła Łacińska z terenu Starego Miasta w Malborku wykorzystana została autorska metoda Rekonstrukcji Funkcjonalnych. Metoda RF jest opracowaniem systemowym dotyczącym metodologii prac badawczych, rekonstrukcyjnych i realizacyjnych przy konserwacji zabytków architektury. Jest ona pomocna tam gdzie w przypadku awarii, prosta ekspertyza inżynierska to za mało dla odkrycia i usunięcia przyczyn trudnych, często długofalowych problemów z zakresu destrukcji w konstrukcjach zabytkowych. Drugim obszarem jej zastosowań są prace rekonstrukcyjne w zakresie uzupełnień architektonicznych poszczególnych obiektów lub całych zespołów zabytkowych, oraz rekonstrukcje wydarzeń historycznych dotyczących tych obiektów.
Metoda przewidziana jest do wsparcia etapu przedprojektowego inwestycji. Koordynuje ona prace badawcze określając ich niezbędny zakres, wskazując obszary i kolejność dociekań, zbiera wszelkie dostępne informacje i wyniki badań, systematyzuje je i opracowuje wnioski. Przez przyjęty schemat postępowania ułatwia i przyspiesza rozwiązywanie problemów konserwatorskich zarówno dla obszaru awarii jak i rekonstrukcji. Opracowana została dla systemowej organizacji pracy. Zakres jej może dotyczyć zarówno zagadnień ratowniczych jak i badawczych, projektowych czy koncepcyjnych oraz podstawowych opracowań historycznych.
 Metoda RF polega na zbudowaniu mapy przemian funkcjonalnych i architektonicznych obiektu badanego w przeciągu jego historii, określeniu funkcji owego obiektu i jego poszczególnych części w wyznaczonym okresie, oraz funkcji obszaru na którym się on znajduje. Dalej zaś na rekonstrukcji niezbędnych a brakujących funkcji zespołu architektonicznego i jego poszczególnych części, a następnie rekonstrukcji koniecznych dla znalezionych funkcji elementów architektonicznych. W przypadku awarii natomiast na opisaniu przemian architektonicznych związanych ze zmianami funkcji obiektu od początku awarii w celu znalezienia jej przyczyny.
Metoda RF to zbiór zadań ogólnych i wskazań szczegółowych. Działania ogólne dotyczą każdego podejmowanego zagadnienia, zaś szczegółowe kierują pracami w trzech  grupach tematycznych. Są to awarie, rekonstrukcje i badania historyczne. Niniejsza praca zawiera wszystkie te elementy. Zajmuje się opisem potężnej awarii jakiej ślady znaleziono na odkrytych murach tzw. Szkoły Łacińskiej, proponuje rekonstrukcję pierwotnego założenia w jej obszarze, oraz rekonstrukcję jego historii.
Podstawą opracowania stały się własne badania odsłanianych murów, a więc pomiary, notatki, fotografie i szkice sukcesywnie realizowane w czasie prac wykopaliskowych. Bazę teoretyczną stanowiło wykształcenie wyższe autora w zakresie budownictwa oraz konserwacji zabytków architektury, oraz praktyka konserwatorska ze szczególnym naciskiem na awarie w konstrukcjach zabytkowych. Dociekania historyczne wspiera tu dodatkowo Edukacja Artystyczna, nie dająca jednak aparatu badawczego w tej dziedzinie, są więc to raczej wypisy niż samodzielne studia, z próbami dość emocjonalnych wniosków i spostrzeżeń.

Prace wykopaliskowe przy Szkole łacińskiej prowadzone były pod nadzorem archeologicznym, ale ostateczna dokumentacja z nich ciągle się nie ukazała (stan na 11.2015) i nie wspomaga niniejszego opracowania. Nie uzyskano też wpływu na kierunki szczegółowych odkrywek. Własne badania nie miały też niestety oficjalnego statusu, a więc robione były nieco amatorsko, w wolnych chwilach, niejako „ukradkiem” w miarę wolnego czasu i uprzejmości wykonawcy. Przewagą ich było, że mieszkając na miejscu mogłem zaglądać tam stosunkowo często. Jednak jako zdecydowany przeciwnik wybranej koncepcji inwestycyjnej nadbudowania na starych murach rozdętego ponad miarę obiektu nawiązującego kształtem do istniejącego tu wtórnie magazynu, a więc funkcji z czasów upadku, a nie z czasów świetności założenia, co być powinno, oraz rozbiórki „przy okazji” średniowiecznych partii murów, nie mogłem raczej liczyć na oficjalny udział w pracach badawczych, ani zapewne nawet na oficjalną zgodę na ich samodzielne prowadzenie. Mają więc owe badania poważne luki i nie mogą być zapewne zadawalającą podstawą do pracy ściśle naukowej, niosącej ostateczne dowody postawionych hipotez. Także, nie mając wsparcia, do niektórych opracowań i dokumentacji technicznych, do których warto było by zajrzeć, nie dotarłem ze względów i czasowych i finansowych. Rezygnując więc z tej formuły podjąłem próbę opisania wniosków i spostrzeżeń w formie eseju popularnonaukowego prowadzącego do próby rekonstrukcji istniejącej tu pierwotnie budowli obronnej z uwzględnieniem kontekstu historycznego, a więc przemian obszarów sąsiednich oraz mechanizmów zewnętrznych na te przemiany wpływających.

piątek, 25 grudnia 2015

Zantyr - początek opowieści o odkryciu

                                                               Od autora

Książka ta jest podsumowaniem mojej przygody badawczej związanej z odkryciem pozostałości zaginionego, tak zwanego „zamku krzyżackiego Zantyr”, jakiego dokonałem na terenie też tak zwanej „Szkoły Łacińskiej” ze Starego Miasta w Malborku. Tak zwanego, bo zamek ten nie miał własnej nazwy i postawiony był przy polskim Santyrze, którego nazwę z czasem uzurpował. Kulminacyjnym punktem owej przygody były wykopy i odkrywki archeologiczne, które w roku 2012 odsłoniły, schowane dotąd w skarpie, partie murów tejże „szkoły” i przyniosły nowe informacje na temat jej dziejów. Od dawna też zastanawiało mnie oficjalne twierdzenie, że obiekt ten został zbudowany akurat na szkołę w tak trudny i nie potrzebny sposób. Nie spotkałem równocześnie żadnej publikacji przyjmującej, czy tylko sugerującej, że mógł on być pierwotnie czymś innym. Natomiast dawno już zrozumiałem ogromną komplikację techniczną, oraz ryzyko i konieczne wielkie koszty jakie trzeba było ponieść, żeby bezpiecznie wznieść tak dużą budowlę na stoku, wysuniętą w dodatku częściowo ze skarpy rzecznej. Doszedłem do wniosku, że jedynym, w takich warunkach, sensownym powodem realizacji inwestycji mogła być tu wyłącznie potrzeba militarna. Ona tylko usprawiedliwiała i poniesione koszty i ryzyko. I tak doszedłem do pytania czym mogła być owa budowla zanim zaczęto nazywać ją „Szkołą Łacińską”?
Z tematem Zantyru zaś zetknąłem się bliżej zajmując się już zawodowo konserwacją zabytków architektury. Poszukiwania jego śladów prowadzili wiele lat archeolodzy z Muzeum Zamkowego w Malborku w oparciu o sugestie niemieckie. Czasem też ogłaszali, że już są blisko, ale konkretnych śladów nie znaleźli. Pojawiały się za to fantastyczne teorie o całkowitym rozebraniu murów wraz z fundamentami, albo zalaniu pod dzisiejszym biegiem rzeki, albo o spaleniu wszystkiego, bo było z drewna. Jakoś jednak one mnie nie przekonywały. Argument, że nazwa Zantyr pojawiła się później kilka razy w tamtej okolicy w ciągu dziejów, też wydał mi się naciągany wobec faktu, że najpierw została ona oficjalnie i całkowicie zniesiona. Na przykład koło Stężycy na Kociewiu trafiłem na wieś Malbork. Stolica Krzyżaków, pomyślałem wtedy. Kupiłem łopatę i zacząłem kopać za jedną z chałup, aż przyszedł chłop i zapłacił mi za wykopanie nowego szamba. Taki żart.  Prędzej więc zgodzę się z sugestią, że archeolodzy w tym wypadku bronili miłych wakacji letnich na odludziu na koszt państwa. Spotkałem natomiast w literaturze przedmiotu szereg radykalnych stwierdzeń, że znajdował się ów Zantyr w Białej Górze. Wskazuje na to na przykład część historiografii niemieckiej, chociaż poważniejsi badacze, jak Bernhard Schmid, powstrzymują się od konkretnych wskazań pozostając przy sugestii Kroniki Piotra z Dusburga, że był w rozwidleniu Wisły i Nogatu. Uległ pokusie precyzyjnego wskazania natomiast Karol Górski, który w „Dziejach Malborka” radykalnie stwierdza, jakoby „ostatecznie” wyjaśniono, że Zantyr leży w Białej Górze, natomiast dlaczego tak twierdzi, nie podaje.
Tak więc miałem z jednej strony nieznany obiekt militarny wystający poza mury skarpowe Starego Miasta w Malborku, z drugiej zaś zaginiony zamek Zakonu Zantyr, nie do znalezienia w Białej Górze, gdy zacząłem pracę nad swoją książką „Tajemnice Malborka”. Im więcej zaś zbierałem do niej materiałów, tym więcej przybywało argumentów, że to właśnie owa Szkoła Łacińska jest tym zaginionym zamkiem. Zaproponowana tam rekonstrukcja nie uwzględniała nie znanych jeszcze, zasypanych murów i obciążona została dużą dozą dowolności. Nowe odkrycia nie zmieniły jednak zasadniczej koncepcji rekonstrukcyjnej, poprawiając jedynie plan i kształt zabudowy, tym razem z nieco mniejszą dowolnością.

Tym co skłoniło mnie do podjęcia próby własnych badań odsłanianych murów była, obok zawodowej ciekawości, obawa, że zostaną one wkrótce rozebrane dla potrzeb planowanej w ich miejscu, nowej inwestycji. Obawiałem się też, że archeolodzy nie do końca rozumieją stare mury i czym więcej oczu im się przyjrzy, tym lepiej. W świetle faktycznej rozbiórki większości z odkrytych partii, także murów średniowiecznych, żałuję jedynie, że nie zdołałem poświęcić im więcej czasu. Nie wspominając o takiej utopii jak ściągnięcie dodatkowych specjalistów i poszerzeniu zakresu prac badawczych. Możliwe też nadal pozostaje jeszcze poszukiwanie dodatkowych zasobów dokumentacyjnych czy źródeł historycznych, oraz poszerzone badanie archeologiczne terenów przyległych. Uznałem jednak, że to co zdołałem odkryć okazało się na tyle interesujące, że warte jest zachowania w pamięci i utrwalenia w formie książki. Uznałem też, że warto pokusić się o nadanie zbudowanej tu rekonstrukcji, nowej, polskiej pespektywy, przywracającej pamięć o polskich początkach pokojowej chrystianizacji i kolonizacji ziem pruskich. Przywracającej też nam szacunek i dumę z owych dokonań.

środa, 23 grudnia 2015

dizisiaj motta towarzyszące książce

MOTTO

Nasze poznanie jest zawsze jedynie pewną interpretacją świata. Potrzebna jest też czasem odrobina artystycznego ducha do przełamania stereotypów myślenia, do rozebrania na czynniki pierwsze skostniałych klisz zbiorowej wyobraźni, by je złożyć później w nowy system.
                                                                                                                        Fryderyk Nitzshe





Cywilizacji europejskiej nie byłoby bez uznania za nadrzędną wartości prawdy i bez przyznania ludziom prawa do jej poszukiwania, które to prawo musi oznaczać także prawo do błądzenia. Poszukiwanie prawdy wymaga atakowania i weryfikowania sądów uważanych za oczywiste i niepodważalne.

                                                                                                                      Rafał Ziemkiewicz

czwartek, 17 grudnia 2015

początek

Blog ten poświęcony jest prezentacji tezy, że zaginiony zamek krzyżacki Zantyr, to późniejsza, tak zwana Szkoła Łacińska z terenu Starego Miasta w Malborku. Nie znalazłem dotąd takiego, umotywowanego jakkolwiek, twierdzenia w żadnych publikacjach, zatem uznałem je za własne odkrycie. Zgromadziłem wiele dowodów i przesłanek na jego poparcie i wraz z próbą rekonstrukcji historycznej i architektonicznej umieściłem w swojej książce "Zantyr a SzkołaŁacińska w Malborku". Tu zamierzam publikować fragmenty tej książki licząc na ewentualny odzew życzliwej krytyki.