poniedziałek, 4 stycznia 2016

Zantyr - zarys problemu

                                          WPROWADZENIE
                                              Zarys problemu

Tematem niniejszej pracy są dzieje tzw. Szkoły Łacińskiej z terenu Starego Miasta w Malborku. Pożywki do ponownego namysłu nad zagadnieniem dostarczyły relikty pierwotnej  budowli odsłonięte w jej obszarze w 2012 roku. Zostały one, niestety, następnie niemal całkowicie zniszczone i jedynym śladem po owych świadkach dawnych dziejów są fotografie, badania autorskie i dokumentacja archeologiczna. Relikty owe nosiły ponadto ślady licznych, poważnych awarii budowlanych mających, jak się wydaje, swój początek już w Średniowieczu, a których przyczyna nie została dotąd rozpoznana, zaś ciągła aktywność wydaje się wciąż możliwa a nawet prawdopodobna. Ambicją pracy jest więc z jednej strony zwrócenie  uwagi przyszłym inwestorom na zagrożenia związane z realizacjami na niepewnej skarpie Wysoczyzny Malborskiej, z drugiej zaś zachowanie pamięci o zniszczonych bezpowrotnie partiach średniowiecznych murów. Przede wszystkim jest to jednak chęć wykorzystania zgromadzonych materiałów i chęć podjęcia kolejnej próby kompleksowej rekonstrukcji fragmentu wczesnych dziejów Malborka, a także rekonstrukcji kształtu samej pierwotnej zabudowy z terenu tzw. Szkoły Łacińskiej i jej przemian w ciągu dziejów. Praca składa się więc z opartego na dokumentach i opracowaniach specjalistycznych autorskiego opisu historycznego tła epoki, opartego na własnych badaniach opisu odsłoniętych murów z odtworzeniem ich przemian, oraz autorskiej rekonstrukcji architektonicznej. Zawiera też analizę awarii budowlanej, jej mechanizmu i przyczyn, oraz opisu sposobów przeciwdziałania tejże awarii poprzez wieki.
Tezą główną przyjętą w poniższych rozważaniach jest założenie, że tzw. Szkoła Łacińska z terenu Starego Miasta w Malborku to pozostałość krzyżackiego zamku z pierwszej fali murowanych realizacji zakonnych, jaka nastąpiła po pierwszym powstaniu pruskim. Zamek ten leżał na obrzeżu siedziby misyjnej  biskupa Chrystiana i pomorskiego założenia warownego z zamkiem i miastem o nazwie Santyr. Celem pracy jest więc próba wyjaśnienia tajemnicy zaginionego polskiego grodu Santyr pochodzącego z pierwszego okresu kolonizacji i chrystianizacji Prus, jeszcze w czasach przed krzyżackich, oraz leżącego w tym samym miejscu i używającego tej samej nazwy, prekursorskiego dla Malborka zamku krzyżackiego. Temu celowi służy rekonstrukcja, oraz interpretacja wydarzeń historycznych, jak i odtworzenie położenia oraz kształtu architektonicznego założenia i jego wczesnych przemian. Podstawą opracowania stały się źródła zakonne, źródła kościelne, pomorskie, opracowania na ich temat, oraz badania własne zachowanych do niedawna, a odsłoniętych w 2012 roku reliktów architektonicznych.
Wydarzenia historyczne opisane zostały głównie na podstawie opracowań polskich, jakich zdecydowanie przybyło w ostatnich latach. Pojawiły się zarówno tłumaczenia tekstów źródłowych jak i ich głębokie analizy merytoryczne oraz interpretacyjne. Przeglądanie tych materiałów nie prowadzi jednak do jednoznacznych konkluzji historycznych. Nasuwa się raczej wniosek, że w tamtych odległych czasach dokumenty tworzono niezbyt precyzyjnie a kroniki obciążone były oczekiwaniami fundatorów, służąc zarówno zapisowi dziejów jak i propagandzie politycznej czy celom dydaktycznym. Do dzisiaj więc powstaje na ich podstawie raczej interpretacja autorska, obciążona często interesem danej nacji, niż obiektywna prawda. I tak np. Kronika Piotra z Dusburga, a za nią niemal cała historiografia niemiecka, starannie unika wzmianek o działającym tu wcześniej, a potem równolegle biskupie misyjnym dla Prus, Chrystianie, który był w końcu zwierzchnikiem papieskim zakonu na tym obszarze, musiał też mieć gdzieś swoją siedzibę i uposażenia. Nie mówiąc o polskiej aktywności w Prusach w czasach przed krzyżackich.
Jedynie więc architektura jest jaka była. Jednak przy masie przemian i przeróżnych adaptacji, oraz przy niezbyt wielkim zasobie oryginalnych partii, jej interpretacja obciążona jest również czynnikiem sporej dowolności. Niemniej każdy ze wspomnianych kierunków niesie wiele, chociaż rozproszonych i niepewnych informacji na interesujący nas temat. Tworzą one mozaikę uzupełniających się faktów, które zebrane i dodane do ostatnich odkryć pozwalają pokusić się o nowe spojrzenie na rekonstrukcję najstarszego fragmentu dziejów Malborka i związanych z nim budowli oraz założeń przestrzennych. Dla realizacji powyższego zadania zastosowana została autorska Metoda Rekonstrukcji Funkcjonalnych pozwalająca zestawiać i uzupełniać fragmenty dziejów i kształtu budowli czy całych założeń urbanistycznych w kontekście ich pierwotnych lub koniecznych funkcji historycznych.
Fantastyczną przygodą dla badacza architektury średniowiecznej było odkopanie reliktów starych murów w rejonie owej, tzw. Szkoły Łacińskiej w Malborku. Obok znanego, zachowanego masywu zachodniego ukazały się kompletne fundamenty i fragmenty ścian pierwotnego założenia, oraz liczne ślady adaptacji do zmieniających się poprzez wieki potrzeb. Ukazały się również skutki potężnej awarii budowlanej jaka dotykała to miejsce już w czasach średniowiecza, a aktywna była do czasów najnowszych. Zachowały się też ślady upartej walki z zagrożeniem w kolejnych epokach. I niepowetowaną stratą stało się zniszczenie tego wszystkiego dla potrzeb nowej, realizowanej tu inwestycji. Pozostawione zostały jedynie fragmenty murów obwodowych w charakterze „świadków”, a zachowany, zachodni blok budowli wtopiono w przypadkowo dość wystylizowaną, nową architekturę. Pominięto też dyskretnie zerwaną, plastikową plombę z lat może 60-tych ub. wieku na przełamanym, południowym murze zewnętrznym. Pochodziła ona z czasu przerwanej adaptacji obiektu na kawiarnię, sugerując możliwą, ciągłą aktywność zagrożenia. Przerośnięty dziwoląg jaki powstał nawiązał zaś jedynie „intencjonalnie” do wtórnej adaptacji zabudowy historycznej na magazyn.

Smutne jest, że nie umiemy dzisiaj ciągle jeszcze wystarczająco wiarygodnie badać resztek starych murów, datować ich i rozwarstwiać prawidłowo oraz interpretować, natomiast potrafimy barbarzyńsko je niszczyć. I że bezsilne i obojętne jest państwo przez swoje instytucje w zakresie ich ochrony.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz